Share
2007 Albums (Part 12) Sugababes - Change
9 Nov 2007, 11:31
Sugababes - Change (08/10/2007)

Bardzo ciężko było mi obiektywnie ocenić tą płytę. Nie tylko ze względu na to, że od ponad 5 lat nałogowo słucham Sugababes. Również nie dlatego, że miesiąc przed premierą w końcu udało mi się zobaczyć dziewczyny na żywo. To chyba przez fakt, że Sugababes co album idą o krok do przodu, zmieniają się i pozostają takie same zarazem. Pierwszy pełny studyjny album z udziałem Amelle okazał się najbardziej popowym krążkiem w karierze grupy. Całe szczęście nie zabrakło na nim eksperymentów.
Pierwszy track na "Change" to już tradycyjnie pierwszy singiel promujący płytę. Kawałek wyprodukował Dr. Luke i pewnie stąd liczne porównania "About You Now" do "Since U Been Gone" Kelly Clarkson. Podobieństwo faktycznie jest wyczuwalne, jednak dziewczyny z Sugababes powstawiły na electro-rockowy break-up-song z akcentem na electro, nie na rock. Przeprodukowane wokale mogą początkowo irytować, ale nie tak jak w kolejnych piosenkach. Następne na spisie utworów znalazły się równie taneczne "Never Gonna Dance Again" (dosyć typowa, przebojowa produkcja grupy Xenomania; gorsza wersja "Ace Reject" z poprzedniego albumu z wiecznie modnymi gitarami), "Denial" (pop-rockowy majstersztyk z tajemniczym intro i hiperchwytliwym refrenem, jeden z moich faworytów na albumie) oraz "My Love Is Pink" (nowu kłania się Xenomania, tym razem w bardziej klubowych, dosyć nietypowych dla Sugababes, klimatach). Zaskakuje brak ballady wśród pierwszych trzech utworów, jednak dziewczyny nadrabiają braki w dalszej części płyty. Wyciskacz łez, tytułowe "Change", zostało świątecznym singlem. Osobiście nie wróżę tej piosence świetlanej przyszłości. W konwencję skocznej ballady wpisuje się również "Back When" z nieznośnie prostym refrenem i naiwnymi zwrotkami. Najwyraźniej Dallas Austin (wyprodukował między innymi "Left Outside Alone" - Anastacia, "Trick Me" - Kelis, "Secret" - Madonna) się starzeje, bo już nawet jego produkacja nie jest w stanie uratować tak mdłej piosenki. Kolejnym wolnym trackiem jest "Mended By You", który z powodzeniem można nazwać młodszą siostrą "Stronger", "Caught In A Moment" i "Follow Me Home". Honor ballad tego albumu ratuje fantastyczne "Undignified" (czy tylko ja wyczuwam podobieństwo do "Melody Of A Fallen Tree" Windsor for the Derby?). Pozytywnie wyróżniają się również "Back Down" i "Open The Door" utrzymane w konwencji ska/r'n'b. Te piosenki również brzmią znajomo - współautorem i producentem "Back Down" jest Novel, odpowiedzialny za sporą część dyskografii Joss Stone. Zapewne pani Stone nie pogardziłaby tą piosenką. Słuchając "Open The Door" przychodzi mi na myśl twórczość Fugees, ale jeszcze nie zidentyfikowałem konkretnej piosenki. Wydaje mi się jednak, że takie porównanie jest jak najbardziej pochlebne. Poza tym na albumie znalazły się "Surprise (Goodbye)" (piosenka zachwalana w press release okazała się banalna i przeprodukowana, posłuchajcie bridge'a Heidi!) oraz brytyjski bonus track "3 Spoons Of Suga" (niezła piosenka z sugestywnym tekstem).
Koniec końców, pomimo, iż jest to prawdopodobnie najgorszy album grupy, Sugababes po raz kolejny potwierdziły swoją klasę i udowodniły, że niezależnie od składu trzymają wysoki poziom i są wierne swojemu stylowi. Akcenty electro-rockowe zdecydowanie podziałały na ich korzyść, a inspiracje dźwiękami ulicy znane z poprzednich albumów sprawdziły się i tym razem urozmaicając słodki pop z najwyższej półki. Dziewczynom i sobie życzę dalszych sukcesów na listach przebojów i mam nadzieję, że szósty (!) album nie zostanie przesłodzony "trzema łyżkami cukru". Łyżeczki do herbaty sprawdziłyby się lepiej.
01. About You Now [9,5/10]
02. Never Gonna Dance Again [8/10]
03. Denial [9/10]
04. My Love Is Pink [8/10]
05. Change [6,5/10]
06. Back When [4/10]
07. Surprise [5/10]
08. Back Down [8,5/10]
09. Mended By You [6/10]
10. 3 Spoons Of Suga [7,5/10]
11. Open The Door [9/10]
12. Undignified [9,5/10]
ŚREDNIA: [7,54/10]
Bardzo ciężko było mi obiektywnie ocenić tą płytę. Nie tylko ze względu na to, że od ponad 5 lat nałogowo słucham Sugababes. Również nie dlatego, że miesiąc przed premierą w końcu udało mi się zobaczyć dziewczyny na żywo. To chyba przez fakt, że Sugababes co album idą o krok do przodu, zmieniają się i pozostają takie same zarazem. Pierwszy pełny studyjny album z udziałem Amelle okazał się najbardziej popowym krążkiem w karierze grupy. Całe szczęście nie zabrakło na nim eksperymentów.
Pierwszy track na "Change" to już tradycyjnie pierwszy singiel promujący płytę. Kawałek wyprodukował Dr. Luke i pewnie stąd liczne porównania "About You Now" do "Since U Been Gone" Kelly Clarkson. Podobieństwo faktycznie jest wyczuwalne, jednak dziewczyny z Sugababes powstawiły na electro-rockowy break-up-song z akcentem na electro, nie na rock. Przeprodukowane wokale mogą początkowo irytować, ale nie tak jak w kolejnych piosenkach. Następne na spisie utworów znalazły się równie taneczne "Never Gonna Dance Again" (dosyć typowa, przebojowa produkcja grupy Xenomania; gorsza wersja "Ace Reject" z poprzedniego albumu z wiecznie modnymi gitarami), "Denial" (pop-rockowy majstersztyk z tajemniczym intro i hiperchwytliwym refrenem, jeden z moich faworytów na albumie) oraz "My Love Is Pink" (nowu kłania się Xenomania, tym razem w bardziej klubowych, dosyć nietypowych dla Sugababes, klimatach). Zaskakuje brak ballady wśród pierwszych trzech utworów, jednak dziewczyny nadrabiają braki w dalszej części płyty. Wyciskacz łez, tytułowe "Change", zostało świątecznym singlem. Osobiście nie wróżę tej piosence świetlanej przyszłości. W konwencję skocznej ballady wpisuje się również "Back When" z nieznośnie prostym refrenem i naiwnymi zwrotkami. Najwyraźniej Dallas Austin (wyprodukował między innymi "Left Outside Alone" - Anastacia, "Trick Me" - Kelis, "Secret" - Madonna) się starzeje, bo już nawet jego produkacja nie jest w stanie uratować tak mdłej piosenki. Kolejnym wolnym trackiem jest "Mended By You", który z powodzeniem można nazwać młodszą siostrą "Stronger", "Caught In A Moment" i "Follow Me Home". Honor ballad tego albumu ratuje fantastyczne "Undignified" (czy tylko ja wyczuwam podobieństwo do "Melody Of A Fallen Tree" Windsor for the Derby?). Pozytywnie wyróżniają się również "Back Down" i "Open The Door" utrzymane w konwencji ska/r'n'b. Te piosenki również brzmią znajomo - współautorem i producentem "Back Down" jest Novel, odpowiedzialny za sporą część dyskografii Joss Stone. Zapewne pani Stone nie pogardziłaby tą piosenką. Słuchając "Open The Door" przychodzi mi na myśl twórczość Fugees, ale jeszcze nie zidentyfikowałem konkretnej piosenki. Wydaje mi się jednak, że takie porównanie jest jak najbardziej pochlebne. Poza tym na albumie znalazły się "Surprise (Goodbye)" (piosenka zachwalana w press release okazała się banalna i przeprodukowana, posłuchajcie bridge'a Heidi!) oraz brytyjski bonus track "3 Spoons Of Suga" (niezła piosenka z sugestywnym tekstem).
Koniec końców, pomimo, iż jest to prawdopodobnie najgorszy album grupy, Sugababes po raz kolejny potwierdziły swoją klasę i udowodniły, że niezależnie od składu trzymają wysoki poziom i są wierne swojemu stylowi. Akcenty electro-rockowe zdecydowanie podziałały na ich korzyść, a inspiracje dźwiękami ulicy znane z poprzednich albumów sprawdziły się i tym razem urozmaicając słodki pop z najwyższej półki. Dziewczynom i sobie życzę dalszych sukcesów na listach przebojów i mam nadzieję, że szósty (!) album nie zostanie przesłodzony "trzema łyżkami cukru". Łyżeczki do herbaty sprawdziłyby się lepiej.
01. About You Now [9,5/10]
02. Never Gonna Dance Again [8/10]
03. Denial [9/10]
04. My Love Is Pink [8/10]
05. Change [6,5/10]
06. Back When [4/10]
07. Surprise [5/10]
08. Back Down [8,5/10]
09. Mended By You [6/10]
10. 3 Spoons Of Suga [7,5/10]
11. Open The Door [9/10]
12. Undignified [9,5/10]
ŚREDNIA: [7,54/10]
Comments
-
[deleted-user]
wrote:
erm a higher rating than tangled up!?! this album is BORING as hell. tracks 1-4 are good...everything after that is bland. and i actually like the 'babes.
